Spacerowy savoir vivre

17 lutego, 2021
Ta Dama nie lubi być zaczepiana na spacerach

Chciałabym, żeby każdy z nas wyobraził sobie, że leci na nieznaną planetę. Wysiada ze swojego statku kosmicznego i widzi świat pełen psów! Idzie w kierunku wielkiego parku, w którym alejki są tak szerokie jak nasze czteropasmowe drogi z pasem zieleni po środku. Psi gentelmani przemieszczają się w komfortowych dla nich odległościach, mogą skryć się za krzaczkiem, zatrzymać, powąchać, grzecznie ukłonić, następnie podejść po łuku i obwąchać. Każdy ma swoją zabawkę i smaczki, ani myśli, żeby zabrać czyjąś własność. Każdy ma swojego opiekuna, który nie patrzy w telefon, nie gada z innymi, tylko skupia się na swoim psie i na jego potrzebach. Nikt nie chodzi na smyczy, bo podąża za swoim opiekunem dlatego, że chce. Wie, że to mu się opłaca 😊 przecież to smaczki, zabawki, woda i źródło wsparcia w potrzebie…

Dlaczego wymyślam taką historię? Przypuszczam, że tak właśnie wyglądałby psi świat, a na pewno tak wygląda wymarzony świat psów. Dlaczego zachowują się inaczej? Niestety przez nas. Nie znamy psich zasad i wpychamy je w sytuacje, z którymi sobie nie radzą, zmuszamy do ciągłego łamania ich savoir vivre.

Poniżej kilka wskazówek jak nie stawiać psa w niekomfortowej sytuacji:

Nie podchodzimy do innego psa na wprost.

Jeżeli przed nami idzie opiekun ze swoim czworonogiem, staramy się zejść na bok, obejść go łukiem. Podchodzenie na wprost może zostać odebrane jako groźba i stawia naszego psiaka w bardzo trudnej sytuacji.

Jeżeli nasz pies nie chce podchodzić do innego psa lub sytuacji, to go do tego nie zmuszamy.

Sygnały świadczące o tym, że pies nie chce iść w danym kierunku mogą być różne. Czasem pies się zatrzymuje, zaczyna węszyć. Innym razem na nas skacze lub zachodzi drogę, jakby chciał nas zatrzymać. Jeszcze innym bierze zabawkę i zaczyna uciekać w innym kierunku zachęcając nas do podążania za nim. Dlatego tak ważne jest obserwowanie.

Utrzymujemy odległość.

Musimy zdawać sobie sprawę, że psy trochę inaczej postrzegają przestrzeń osobistą. Dla nas mijanie obcego człowieka na wąskim chodniku nie jest niekomfortowe, dla psa już tak. To tak jakby obca osoba rozmawiając z nami trzymała swoją twarz 10 cm od naszej…

Pies nie musi witać się z obcymi ludźmi.

Często widzę jak obce osoby witają się z psami, jakby byli starymi dobrymi znajomymi… żeby zrozumieć jak w takiej sytuacji czuje się pies, można wyobrazić sobie, że podchodzi do nas ktoś zupełnie obcy, przytula się i całuje!

Nie witamy się wylewnie z innymi psami, kiedy jesteśmy ze swoim psem.

Tak, psy są zazdrosne! Co więcej, mogą poczuć się zagrożone w takiej sytuacji i zacząć bronić opiekuna jak skarbu.

Dając obcym psom smaczki uczymy je, że uciekanie od opiekuna się opłaca.

Jeżeli jesteśmy w takim momencie ze swoim psem, może być zazdrosny. To przecież jego opiekun i jego smaczki!

Pies nie musi dzielić się zabawkami.

Dla niego są ważne nie tylko dlatego, że są fajne. Często dodają pewności siebie, są jak talizmany! Zabranie talizmanu pozbawia mocy i pewności siebie 😉 Nawet jeśli to tylko zabawka, to mało który pies chce się nią dzielić.

Co zrobić, żeby mój pies mnie słuchał i się pilnował? Przekonaj go, że warto! Możesz być najfajniejszym kompanem zabawy, źródłem zabawek i smaczków, opiekunem wspierającym w trudnych chwilach… Możesz być wszystkim czego potrzebuje! Możesz też zaglądać na moją stronę, niebawem podzielę się kilkoma sztuczkami, które sprawią, że Twój pies zrezygnuje dla Ciebie nawet z gonienia za wiewiórką!